Wraz z nadejściem wiosny postanowiłem rozpocząć sezon rowerowy. Mój poprzedni bicykl niestety odszedł do krainy gładkich ścieżek rowerowych, w związku z czym pragnę zaprezentować Wam Kasztanka. Skąd taka nazwa? No cóż – Marszałek Piłsudski miał swoją
Kasztankę, to dlaczego ja niemiałbym mieć Kasztanka?
W tym miejscu pragnę podziękować Witkowi, autorowi
Lodz Cycle Chic – to dzięki niemu jestem właścicielem tego szykownego pojazdu.
Wraz z rozpoczęciem sezonu rowerowego, postanowiłem podkarmić moje ego statystykami przejechanych kilometrów i założyłem konto na
bikestats.pl i mam teraz taki wypasiony widżet:

Mam nadzieję, że wystarczy mi cierpliwości i sił aby codziennie pokonywać trasę z domu do pracy (9km. w jedną stronę).